Szymon Krzyszczuk Notariusz w Warszawie - tłumacz przysięgły języka angielskiego

Koszty czynności notarialnej — czy sztuczna inteligencja pomaga notariuszowi?

Sztuczna inteligencja w kancelarii notarialnej — dokument z pieczęcią połączony z siecią AI

Każda kancelaria notarialna zna ten rytm: telefon albo mail z pytaniem „ile będzie kosztować akt notarialny przy sprzedaży mieszkania za 480 tysięcy?". Żeby odpowiedzieć rzetelnie, trzeba zestawić kilka pozycji: wynagrodzenie notariusza w granicach taksy, podatek od czynności cywilnoprawnych, opłatę sądową za wpis do księgi wieczystej, koszt wypisów. Pojedyncza wycena to kilka–kilkanaście minut pracy. Przy kilkudziesięciu zapytaniach tygodniowo robi się z tego istotna część etatu — poświęcana w dużej mierze osobom, które ostatecznie czynności nie dokonają.

W sektorze handlowym ten sam problem — powtarzalne wyceny na podstawie cennika — od niedawna rozwiązują agenci sztucznej inteligencji. Warto przyjrzeć się, jak ta technologia działa i co z niej mogłoby przenieść się na grunt kancelarii.

Jak pracuje agent AI od wycen

Agent AI różni się od zwykłego kalkulatora czy szablonu tym, że rozumie zapytanie sformułowane naturalnym językiem. Pracownik nie wypełnia formularza — pisze po prostu: „sprzedaż lokalu mieszkalnego, cena 480 000 zł, dwoje kupujących, kredyt hipoteczny" albo przekazuje otrzymanego maila. System sam rozpoznaje rodzaj sprawy, dobiera właściwe pozycje z wgranego wcześniej zestawienia stawek, wylicza kwoty według zaszytych reguł i składa gotowe, czytelne zestawienie kosztów do wysłania. W firmach handlowych takie narzędzia — jak agenci AI do wycen i ofert — skracają przygotowanie pojedynczej wyceny z około pół godziny do trzech minut.

Co istotne, dobrze zaprojektowany agent nie „wymyśla" liczb, co bywa słusznym zarzutem wobec ogólnych chatbotów. Kwoty pochodzą wyłącznie z wprowadzonego cennika i reguł — w realiach kancelarii byłyby to stawki wynikające z rozporządzenia o taksie oraz przyjęta w kancelarii praktyka — a każde wyliczenie trafia do człowieka do akceptacji przed wysłaniem. Sztuczna inteligencja wykonuje pracę rachunkowo-redakcyjną; decyzja i odpowiedzialność pozostają tam, gdzie były.

Trzy obszary realnej oszczędności

Po pierwsze, spójność i bezbłędność. Zestawienie kosztów przygotowane przez system wygląda tak samo niezależnie od tego, kto z sekretariatu je wysyła, a ryzyko pomyłki rachunkowej — choćby przy opłacie zależnej od wartości przedmiotu czynności — spada praktycznie do zera.

Po drugie, pamięć spraw. Kancelarie obsługujące klientów powracających — deweloperów, pośredników, banki — dobrze znają sytuację, w której ustalenia sprzed miesięcy trzeba odtwarzać z korespondencji. Agent zapamiętuje wcześniejsze zapytania i ustalenia, a przy kolejnym kontakcie sam je przypomina.

Po trzecie, porządek w zapytaniach. System prowadzi rejestr: co wpłynęło, co wysłano, co pozostało bez odpowiedzi klienta. Kierownik sekretariatu widzi skalę i strukturę zapytań, co ułatwia planowanie pracy — a żadne zapytanie nie ginie w skrzynce.

O czym trzeba pamiętać

Notariat ma swoją specyfikę i granice, których technologia nie zmienia. Informacja o przewidywanych kosztach czynności nie jest ofertą handlową w rozumieniu obrotu gospodarczego, a jej udzielanie musi pozostać zgodne z zasadami etyki zawodowej — narzędzie może pomagać w rzetelnym informowaniu, nie w promocji. Sztuczna inteligencja nie może też zastępować notariusza w ocenie prawnej sprawy: rozpoznanie, że „prosta sprzedaż mieszkania" wcale prosta nie jest, pozostaje domeną człowieka.

Osobną kwestią jest poufność. Zapytania kierowane do kancelarii zawierają dane wrażliwe, dlatego warunkiem brzegowym jest rozwiązanie, w którym dane pozostają w odizolowanym środowisku danej kancelarii i nie są wykorzystywane do trenowania publicznych modeli — takie standardy w narzędziach klasy biznesowej są już dziś normą, ale przed wdrożeniem należy je zweryfikować.

Wnioski

Automatyzacja wycen nie jest rewolucją w pracy notariusza — jest odciążeniem sekretariatu z pracy powtarzalnej i rachunkowej, podobnie jak kiedyś edytory tekstu odciążyły kancelarie z maszynopisania. Firmy handlowe przecierają ten szlak: narzędzia takie jak Agent Ofertowy AI pokazują, że zamiana pół godziny na trzy minuty przy pojedynczej wycenie jest osiągalna bez działu IT i bez zmiany przyzwyczajeń zespołu. Kancelaria, która obsługuje kilkadziesiąt zapytań tygodniowo, może na tej samej zasadzie odzyskać godziny pracy — i przeznaczyć je na to, czego żadna technologia nie zrobi: na czynności notarialne.